W dniu 13 września o godz.17 odeszła nasza siostra w dharmie Maria Aurelia Kulik, wieloletni członek Związku Garuda a obecnie Ligmincha Polska.

Maria była ciepłą, życzliwą osobą – oddaną praktyce i Sandze.
Wszyscy Ją znali i podziwiali za jej oddanie i pracowitość.
Była naszym sangowym fotografem, który uwieczniał wszystkie ważne wydarzenia związane z Sangą i przyjazdami lamów do Polski.
Dokumentowała i wspierała budowę Gompy w Wildze, a zajęciu temu poświęciła wiele czasu ze swojego życia.

Od wielu lat przygotowywała w sposób profesjonalny aukcje, z których dochód na początku przeznaczony był na budowę gompy, a później na inne cele związane z Sangą.
Nadzorowała budowę Stupy i Gompy, umiała nawet zorganizować kuchnię na retritach.
Znali Ją wszyscy i podziwiali i za Jej pracowitość i oddanie.
Jeździła bardzo często do Nepalu i Indii, gdzie nawiązała serdeczne kontakty z klasztorami.
Znali Ją wszyscy lamowie i gesze. Była jedną z niewielu osób, które miały możliwość audiencji u najwyższych nauczycieli. Miała ich zgodę na fotografowanie ważnych uroczystości i rytuałów. Dokumentowała w ten sposób rozwój Yungdrung Bön.


 

Wielokrotnie przebywała na audiencji u Jego Świątobliwości 33. Opata klasztoru Menri, Jego Eminencji Yongdzina Rinpocze, Jego Eminencji Lopona Trinleya Nyimy Rinpocze, Chongtula Rinpocze, Nyimy Dakpy Rinpocze, Khenpo Tenpy  Yundrunga Rinpocze, Ponlopa Tsangpy Rinpocze i innych.

 

Bezpośrednio po Jej odejściu klasztory zostały powiadomione o tym, wszyscy lamowie i mnisi modlą się w jej intencji, a Jego Eminencja Yongdzin Rinpocze wykonał dla niej praktykę phowa.

Maria była uczennicą Tenzina Wangyala Rinpocze – mistrza dzogczen w tradycji Bön.

Rinpocze bardzo cenił jej oddanie dla sangi, jak też jej osobistą praktykę.

Była zawsze pomocna, udzielała  wsparcia i rad wszystkim potrzebującym.

Sanga była dla Niej jak druga rodzina.

Będzie nam trudno przyzwyczaić się do Jej nieobecności.

Żegnaj Mario, będziemy nosić Cię w sercu i modlić się za Ciebie.

 


Mantra Matri (mantra współczucia)

Przekaż dalej

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn